ZGUBIŁO MI SIĘ DZIECKO! POMOOOOCY!

Wierz mi, że nigdy nie chciałabyś poczuć bezradności i zagubienia, w sytuacji kiedy orientujesz się, że dziecko, które jeszcze przed chwilą stało u Twojego boku, nagle znika. Emocje, które towarzyszą w takiej chwili, bliskie są poczuciu, że dowiadujesz się o śmierci kogoś najbliższego. Można w kilka minut osiwieć. Niestety mimo czujnych oczu rodziców, ciągle słyszymy w mediach informację o zaginionych i porwanych dzieciach. Za każdym razem, kiedy słucham o takich sytuacjach, czuję ból strapionej matki, jej bezsilność i złość, kiedy mówi sama do siebie “jak ja mogłam do tego dopuścić”. Na szczęście większość przypadków, to fałszywy alarm, ale co by było, gdyby? Nawet nie chcę o tym myśleć… Jednakże MUSZĘ i Ty też. Musimy myśleć o tym, rozmawiać z dziećmi i zapobiegać jak najskuteczniej takim sytuacjom.

Jak powszechnie wiadomo, dzieci są małe. A małe dzieci niewiele rozumieją. Kiedy oddalą się od rodziców, nie umieją wrócić. Płaczą, a przez to w ogóle tracą orientację w terenie i dopada je rozpacz. Często wtedy biegną w zupełnie przeciwnym kierunku, niż ten, z którego przybyły. A tym samym oddalają się coraz bardziej od terenu, na którym zapewne szukają ich rodzice (bo przecież takie małe dziecko nie mogło daleko odejść samo). Może powodować to traumę nie tylko na całe życie dla dziecka, ale i wpędzić rodziców w białą gorączkę.

Czytaj dalej ZGUBIŁO MI SIĘ DZIECKO! POMOOOOCY!