5 JĘZYKÓW MIŁOŚCI, czyli sposoby okazywania uczuć, dzięki którym oszczędzisz sobie wielu nieporozumień w związku.

ręka

“Ponad wszystko chcę, żeby mnie kochał, ale po prostu już tego nie czuję.” – takie zdanie usłyszałam od rozwodzącej się dziewczyny, której małżeństwo na początku zdawało się idealne. Pamiętam, jak byli zakochani i szczęśliwi. Jednak po kilku latach uczucia jakby ostygły, robiąc miejsce niedogadaniu i wyrzutom. Mimo że kochali się, wiedziałam o tym, nie umieli sobie tego nawzajem okazać i to zaczęło niszczyć ich związek.

Każdy z nas od dziecka potrzebuje miłości i czułości. Duża część naszej natury pragnie bliskości drugiego człowieka. Bez niej jesteśmy jak niepodlewany kwiat – po prostu usychamy. Jednak miłość jest nie tyle ważna, ile ulotna. Potrzebuje ciągłych ODPOWIEDNICH bodźców, by rozkwitać i wzrastać. Dlatego musimy podjąć wyzwanie i nauczyć się sposobu kochania tej drugiej osoby. Ja te sposoby chcę Ci właśnie przybliżyć.

Czytaj dalej 5 JĘZYKÓW MIŁOŚCI, czyli sposoby okazywania uczuć, dzięki którym oszczędzisz sobie wielu nieporozumień w związku.

Kiedy domowa bomba wybucha… Czyli 10 sposobów na okiełznanie dziecięcego buntu.

Od kilku tygodni codziennie czekam tylko na “burzę”. Moje zmysły słuchu i wzroku są szczególnie wyczulone, a i tak najczęściej przychodzi to znienacka. Dziś już zdecydowanie wiem, czemu huragany nazywa się żeńskimi imionami…

Ostatnio jest mi bardzo ciężko. Czuję wielką bezradność, a to jedno z gorszych uczuć w moim życiu. Szczególnie boleśnie to przechodzę, gdyż przecież chodzi o dziecko. Z jednej strony wiem, że chcę i muszę coś zrobić, a z drugiej kompletnie nie umiem czegokolwiek zmienić.  

Już Ci tłumaczę, o co chodzi…

Czytaj dalej Kiedy domowa bomba wybucha… Czyli 10 sposobów na okiełznanie dziecięcego buntu.

Dlaczego i o co warto zawalczyć tej wiosny?

Czy Ty też tak masz, że nie umiesz się zdecydować? Ja mam z tym duży problem i pod tym względem świat działa przeciwko mnie. Kiedyś gdy szło się do sklepu, to było kilka bluzek, parę spódnic i nie było większego problemu – podoba mi się albo nie, jest mój rozmiar czy już wykupiony, biorę lub zostawiam dla kogoś innego. Dziś wchodząc do sklepu, boli mnie głowa na samą myśl, że spędzę w galerii kilka godzin i być może wyjdę z pustymi rękami. Towaru jest dużo, ale jego jakość i różnorodność czasem sprawia wielkie zniechęcenie.

To tylko przykład, ale myślę, że zgodzisz się, iż podjęcie decyzji “co dalej zrobić ze swoim życiem” jest 100 razy trudniejsze niż zwykłe zakupy. Dlatego zajęło mi to spoooro czasu. W pewnym momencie niepostrzeżenie dopadła mnie rutyna. Większość rzeczy wykonywałam mechanicznie, w odpowiedniej kolejności, zgodnie z określoną godziną. Straciłam przy tym radość z codzienności. W relacje wkradła się bylejakość, rozdrażnienie, złość i zniecierpliwienie. Dopadło mnie zniechęcenie do pracy nad sobą i poczucie, że nie ma sensu się starać. Przecież brak mi jakichkolwiek talentów, nie mam nic do zaoferowania. W takim razie co mogę dać światu? Czy jestem potrzebna? Czy w ogóle coś znaczę?

Czytaj dalej Dlaczego i o co warto zawalczyć tej wiosny?